Obiady

Zawartość kategorii 'Obiady'

Przepisy w kategorii 'Obiady'

Barszcz - krem

Zupa krem (ala barszczyk) z buraczków to fantastyczna zmiana w tradycyjnym polskim jadłospisie. Jakoś długo nie mogłam się przełamać na zrobienie tego przepisu, ale wystarczyło, że raz spróbowałam u mojej przyjaciółki Kasi. Przepis na tyle mi zasmakował, że tym roku postanowiłam mój tradycyjny przepis na barszczyk zamienić na barszczyk-krem z uszkami. Zachęcam Was do sprawdzenia przepisu jak najszybciej.

Chłodnik bez cholesterolu

Na upały, nie ma nic lepszego niż chłodnik. Dzisiaj, w wersji wegańskiej, czyli bez cholesterolu. Badania wykazały że betanina (czerwony kolor) zawarta w buraczkach wykazuje działanie antyoksydacyjne i przeciwzapalne. Z tego powodu, buraczki mogą być zalecane w profilaktyce i leczeniu pewnych rodzajów raka, np. raka jelita grubego. W takiej chłodnikowej wersji buraczki są naprawdę wyjątkowe smaczne.

Gołąbki bezmięsne

Gołąbki to jedna z potraw uwielbiana przeze mnie w dzieciństwie. Kiedy jednak zostałam wegetarianką trudno było mi je zrobić aby były tak pyszne, jak mojej mamy nie wegetarianki. W końcu jednak udało i od 10 lat robię ten przepis. Te gołąbki mają niestety jedną wadę, kiedzy zaczynam je  jeść to trudno mi skończyć.  Po prostu niemiłosiernie się nimi obżeram.

Gryczanex - burgery z kaszy gryczanej

Życzyłabym sobie, aby kasza gryczna częściej gościła na moim stole ze  względu chociażby na rutynę (flawonoid). Jak niektóre źródła podają, 100 g kaszy dostarcza  jej tyle ile zawiera jedna tabletka Rutinoscorbinu. Polecam kaszę w super pysznej formie jako bezglutenowy, burger - Gryczanex.

źródło:http://zdrowienatalerzu.pl/index.php/gryczanex-burger-z-kaszy-gryczanej-i-tofu/

Hamburgery z kaszy gryczanej i cieciorki

Kasza gryczana pomimo, że jest bardzo odżywcza i polecana nie pojawia się u mnie zbyt często, a jeżeli już to właśnie w postaci kotletów.

Dzisiaj chyba w najlepszej wersji bo z cieciorką i rozmarynem. Po prostu smakowa rewelacja.

źródło:http://zdrowienatalerzu.pl

Kluseczki dyniowe

Czytałam zachwyty nad wszechstronnością dyni w kuchni. Lampiony są tym, co ja robiłam z dyni w swoim domu... W tej formie miała wstęp do kuchni. Czemu nie?
Aż intensywność owych zachwytów wpłynęła i na mnie. zdecydowałam dać dyni szansę.
Wystartowała w zupie dyniowej. I to był całkiem dobry start... Następny był pasztet z dyni z popularnego bloga. Bez szału, ale dostrzegliśmy już potencjał wielkiego pomarańczowego warzywa... Posiałam więc w ogródku jedna z jego odmian. Oczywiście, jeśli inwestuję swoje cenne miejsce (ogródek to nie hektary, niestety...) musiała być to najlepsza dynia. Stanęło na Hokkaido.
Okazała się genialna! Pieczona jedynie z odrobina soli jest prze-pyszna! Przestałam się dziwić zachwytom choć niektóre z nich padają w warunkach baaaardzo dziwacznych. Bo co myśleć o ludziach, którzy z sentymentem wspominają czasy niewoli? Skąd ten sentyment? Bo w niewoli jadali dynie a na wolności jej brak??? Dziwne zrównanie wartości niewoli i wolności z walorami smakowymi...dyni... Wartość mierzona obecnością pomarańczowego warzywa.... Swoją drogą, czasem zastanawiam się, jak ja wartościuję to, co najważniejsze? Niestety, czasem nadawałam największą wartość rzeczom pilnym. Tym, które naciskają najmocniej, a nie tym, które są dla mnie najważniejsze... Wpadałam w... niewolę tych pilnych... Zdarza Wam się podobnie? Czas wtedy stanąć, wziąć kilka rozmyślnych oddechów (niekoniecznie planując zgromadzić powietrze na najbliższe trzy dni... po prostu wykonać tą zwyczajną czynność świadomie), skupić się nad cudownością życia (ono jest fenomenem, niepojętym dla najtęższych rozumów a tak lekko traktowanym...), rozejrzeć dookoła przez pryzmat SWOICH WŁASNYCH wartości. Wtedy codzienność nabiera innych barw. poszerza się wachlarz możliwość, a właściwie to my zaczynamy te możliwości dostrzegać.
Wracając do mojej dyni Hokkaido:
Na niej (a dynie obrodziły akurat potężnie!) uczyłam się przygotowywać dynie na różne sposoby. Tak znalazły się w mojej kuchni dyniowe kluseczki. Można do nich stosować różne odmiany, tylko należy zmieniać ilość płynu zależnie od wilgotności zastosowanej.

Kotleciki gryczane

Od pradawnych czasów kasza króluje na naszych stołach! Pyszna i zdrowa kasza podana w formie kotlecików to wyborne danie dla wegetarian, ale nie tylko. Kto, zatem powinien jeść kaszę gryczaną? Wszyscy, którzy ją uwielbiają, ale polecana jest między innymi: osobom chorym na cukrzycę, cierpiącym na chorobę niedokrwienną serca oraz  osobom prowadzącym stresujący tryb życia.

Polecana jest jako dobre źródło przeciwutleniaczy takich jak: rutyna, kwercetyna, pelargonidyna, procyjanidyna. Ponadto, kasza gryczana dostarcza wszystkich aminokwasów egzogennych – tych których nasz organizm nie jest w stanie sam wyprodukować i dla prawidłowego rozwoju organizmu muszą one być dostarczone z pożywieniem. A co z tłuszczem? W porównaniu do pozostałych kasz zawiera najwięcej jednonienasyconych kwasów tłuszczowych.

Ciekawostką jest, że jako jedyna z kasz nie należy do grupy roślin zbożowych (rodzina traw). Wytwarzana jest z nasion gryki – rośliny która należy do rodziny rdestowatych (tak jak szczaw i rabarbar).

Lniane chipsy paprykowe

Chipsy to zmora dietetyków i jednocześnie miłość... zwykłych ludzi... Chrupie się je cudownie, smak mają intensywny, cenę przystępną, no i... te reklamy... Czy jest ktoś nie znający hasła: Są chipsy, jest zabawa!? Nawet, jeśli oglądamy klipy z przymrużeniem oka, w głowie pozostaje skojarzenie, które powoduje, że widząc znajome opakowanie chipsów na półce sklepowej, pojawia się myśl: O! A może zafundować sobie chwilę fajnej zabawy...? To nic, że nie planowaliśmy żadnej imprezki, przecież z chipsami jest super nawet bez imprezki. Przynajmniej ja miałam dokładnie takie odczucia. Chrupanie chipsów stawało się impulsem do przywoływania wspomnień z przyjemnych spotkań z przyjaciółmi i od razu było mi raźniej, cieplej na serduchu. Po krótkim czasie moje rozanielenie przybierało rozmiary i postać totalnego rozleniwienia i jedyne, co mogło mnie podnieść z fotela, to myśl o kolejnej paczce chipsów. Co ciekawe, po chipsach zazwyczaj znajdowałam sama siebie w fotelu choć na wspominanej reklamie młodzież się jednak poruszała w pozycji pionowej... Ja jednak zdecydowanie zmierzałam w stronę pozycji horyzontalnej... Przekora? Hmmm... Raczej nieeee...

Majonez z kalafiora bez oleju

Majonez - wyzwanie dla wielu osób... Lubimy go, ale się boimy. Kalorii, tłuszczu, salmonelli i...? osobiście bardzo lubiłam majonez. Szczególnie z gotowanymi na twardo jajami albo parówką albo sałatką warzywną albo jakąkolwiek wędliną albo... czymkolwiek. Cóż, lubiłam majonez bardziej niż się chciałam przyznać. Odczułam to dotkliwie, gdy postanowiłam go wycofać ze swojego menu. Kremowa konsystencja, ostrzejszy smak i konsystencja cudownie spływająca wielkimi kroplami były czymś, czego brakowało. Pokochałam więc majonez sojowy (niestety nie za długo, bo pochłaniał zdecydowanie za dużo oleju), potem słonecznikowy (oleju już nie dodawałam dużo, ale słonecznik sam w sobie zawiera spore jego ilości) i potem przerwa, bo jakoś przestał mi być majonez niezbędny. Przestałam lubić tłuste dania...? Aż do dzisiaj. Zostało mi trochę ugotowanego na parze kalafiora i batata (do czego ich większą część zużyłam zdradzę już niedługo - będziecie zdziwieni i zaskoczeni... ja byłam...), które wyglądały na... majonez właśnie! Takie intrygujące uczucie, gdy patrzycie na kawałki warzyw i widzicie, po prostu widzicie miks smaków z wędrującymi ku nim płatkami drożdżowymi w towarzystwie malutkiego ząbka czosnku i jesteście pewni, że to będzie TO... Biorąc pod uwagę, jak dawno majonezu tradycyjnego nie jadłam, za powinowactwo akurat z tradycyjnym jajecznym głowy nie dam. Czuć wciąż smak kalafiora, ale odpowiada na tyle, że już zjadłam z nim trzy kromki na śniadanie. Kanapka z samym majonezem - brzmi zdrowobórczo? Popatrzcie na skład a zobaczycie, że to jedna z najzdrowszych kanapek zjedzonych na śniadanie dzisiaj przez mieszkańców Śląska i Zagłębia. Tak myślę... 

 

<p> </p>"

Najbardziej popularne

<< Poprzedni Play > Stop Następny >>

Nasz nr 1

Najnowsze

Lniane chipsy paprykowe

Lniane chipsy paprykowe
Siemię zalać wrzątkiem i odstawić na kilka godzin.
Warzywa i jabłko pokroić w kostkę usuwając pestki i niejadalne części.
Wszystkie składniki zmiksować w malakserze z ostrzem w kształcie "S" dolewając wody, by uzyskać smarowalną konsystencję.
Masę podzielić na trzy części, każdą rozsmarować na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia lub matą silikonową (preferuję matę, bo papier czasem później trudno odkleić...).
Suszyć w piekarniku z termoobiegiem rozgrzanym do 60⁰C przy delikatnie uchylonych drzwiczkach lub w suszarce do grzybów lub dehydratorze, jeśli takowy posiadacie (sprzęt drogi; ja na razie sobie o nim marzę...) aż do uzyskania kruchości.

Majonez z kalafiora bez oleju

Majonez z kalafiora bez oleju
Miksuję razem prawie wszystkie składniki dolewając po trochu mleko sojowe aż do uzyskania interesującej mnie konsystencji.
Podana minimalna ilość daje delikatny majonez a maksymalna bazę do sosu typu tatarskiego.
Jeśli przeszkadza Wam wyczuwalny smak kalafiora (ja go akurat cenię, ale nie do wszystkiego będzie pasować) dodajcie wspomniany w przepisie olej. Pozostanie jedynie smuga po kalafiorze a tłuszczu nadal śladowe ilości.

Spagetti Buraczane

Spagetti Buraczane
Burak dokładnie umyć, obrać i zestrzeć w dłuuugie wióry/spagetti.
Wymieszać z pesto, posypać kaszą i ostrą papryczką (jeśli ktoś lubi mega ostre jazdy kulinarne).
 
PESTO Z PIETRUSZKI 
pęczek dorodnej pietruszki
2 łyżki oleju rzepakowego tłoczonego na zimno
1 duży posiekany ząbek czosnku
1 łyżka orzechów włoskich w cząstkach
1 łyżka orzechów nerkowca
sok z połowy cytryny
¼ łyżeczki soli
½ łyżeczki pieprzu ziołowego

„Parmezan” – wegański

„Parmezan” – wegański

Na suchej patelni podprażamy słonecznik, pestki z dyni (i siemię lniane - opcjonalnie) na złotawy kolor!!!.

Mielimy wszystko w młynku na proszek i dodajemy resztę składników.

Przechowujemy w słoiku

Doskonały do sałatek, kanapek, kotletów, sosów, warzyw jako przyprawa.

Zamiast nasion możemy użyć delikatnie podprażone orzeszki nerkowce lub obrane ze skórki migdałyhttp://zdrowienatalerzu.pl/index.php/przyprawa-warzywna-wlasnej-roboty/ (cashew)

Gryczanex - burgery z kaszy gryczanej

Gryczanex - burgery z kaszy gryczanej
  1. Kaszę gryczaną gotujemy w 2,5 szklankach osolonej wody z przyprawami.
  2. Cebulę podsmażamy na oleju.
  3. Tofu i cebulę miskujemy w robocie kuchennym lub żyrafą częściowo.
  4. Mieszamy resztę składników i doprawiamy.
  5. Panierujemy w bułce tartej. W wersji bezglutenowej dobieramy ulubioną panierkę np. zmielone siemię lniane, orzechy, słonecznik i inne.

Wyświetlane:

1. Lniane chipsy paprykowe
2. Majonez z kalafiora bez oleju
3. Spagetti Buraczane
4. „Parmezan” – wegański
5. Gryczanex - burgery z kaszy gryczanej

Spróbuj tego

  • Budyń z dyni
    Opis:

    Wszelkiego rodzaju dynie zawierają jeden ważny składnik – kartenoidy (żółty kolor), które neutralizują wolne rodniki. Naukowcy z Uniwersytetu w Michigan („Cancer Letters” 2003) stwierdzili, że „cucurbitaci zawarte w dyni wykazują największą ochronę przed rakiem jelita grubego.” Jesień to dobry czas na wypróbowanie apetycznego budyniu z dyni na deser lub śniadanie.

    Czytaj więcej..

A to ciekawe ...

  • Chia inaczej szałwia hiszpańska (Salvia columbariae) posiada niezwykłe właściwości. Nasiona chia zawierają dużą ilość bardzo wartościowych i odżywczych składników. Te niepozorne nasionka kryją w sobie potężną dawkę energii, która wzmocni każdy ludzki organizm.
  • Karob (mączka z chleba świętojańskiego) jeden z najzdrowszych produktów żywieniowych, doskonałe źródło niezbędnych minerałów i witamin. Ziarna karobu są nieocenionym źródłem białka, magnezu, żelaza, wapnia, węglowodanów i fosforu. Karob w proszku wykorzystywany jest w przemyśle spożywczym jako substytut czekolady.
  • Agar – substancja żelująca, której głównym składnikiem jest trudno przyswajalny przez człowieka cukier galaktoza. Agar-agar w zimnej wodzie pęcznieje, natomiast dobrze rozpuszcza się w wodzie o temperaturze ok. 90-100 °C, a zestala się, tworząc rodzaj żelu w 40-50 °C. Agar zawiera około 90% polisacharydów. Głównymi składnikami cukrowymi tych związków są: agaroza (około 70%) oraz kwaśna agaropektyna. Na ogół skład jest zmienny i zależy od pochodzenia surowca. Jako substancja silnie pęczniejąca jest stosowany jako środek łagodnie przeczyszczający. Agar jest wykorzystywany jako naturalny, bezsmakowy i bezpieczniejszy od żelatyny środek żelujący przy produkcji słodyczy i innych przemysłowych produktów spożywczych.
  • Quinoa (komosa ryżowa) jest skarbnicą witamin i minerałów, nie bez powodu więc okrzyknięto ją mianem Złota Inków. Ziarno quinoa jest bezglutenowe i ma niski indeks glikemiczny.
  • Sorgo (Sorghum ) - bardzo wartościowa roślina zbożowa uprawiana w Meksyku. Zawiera do 13% białka oraz witaminy z grupy B. Liście wykorzystuje się jako paszę dla bydła, a ziarno przerabia na kaszę i mąkę.
  • Borówki amerykańskie - mogą zapobiegać infekcjim drug moczowych. Podobnie jak żurawina zawierają związki, które utrudniają szkodliwym bakteriom przyleganie do ściany pęcherza. Jeśli zniechęca Cię cierpki smak żurawiny, spróbuj soku z owoców borówki lub dodaj szklenkę borówek do ulubionego koktajlu.
  • Prev
  • Współpraca
Warning: include_once(/www/portalzdrowie2/templates/sj_health/includes/bottom.php): failed to open stream: No such file or directory in /www/portalzdrowie2/templates/sj_health/index.php on line 169 Warning: include_once(): Failed opening '/www/portalzdrowie2/templates/sj_health/includes/bottom.php' for inclusion (include_path='.:/usr/local/pear') in /www/portalzdrowie2/templates/sj_health/index.php on line 169

Strona korzysta z plików cookies w celu lepszej relizacji usługi zgodnie z Polityką Plików Cookies. Korzystając ze strony zgadzasz się na ich wykorzystywanie. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj naszą politykę prywatności.

Kliknij OK aby zamknąć popup