Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on print

Szczęśliwy i zdrowy. Altruizm

Coraz więcej dowodów wskazuje na „wskaźnik szczęścia” u altruistów. Zachowania altruistyczne wydłużają życie tych, którzy praktykują zasadę: „Daję, póki żyję”. Zwiększa się też prawdopodobieństwo, że tacy ludzie będą w życiu szczęśliwsi. Na przykład niedawne badanie przeprowadzone w Niemczech wykazało, że altruizm i zdrowie były dwoma najważniejszymi czynnikami nadającymi życiu sens w latach 60. Inne badanie, w którym zastosowano skalę umiejętności społecznych, aby zmierzyć zachowania altruistyczne, pokazało, że osoby z wyższymi wynikami były szczęśliwsze, bardziej aktywne, prospołeczne, zaangażowane i odczuwały więcej przyjemności niż osoby z niższymi wynikami.

To samo badanie rzuciło również światło na związek wiary i altruizmu. Naukowcy odkryli, że osoby religijne, które miały lepsze wyniki według skali umiejętności społecznych, miały również „wyższą samoocenę, pewność siebie oraz nadzieję na przyszłość” niż ci, którzy mieli takie same wyniki według skali umiejętności społecznych, jednak byli niewierzący.

Doktor Yunqing Li przejrzała literaturę naukową dotyczącą wolontariatu oraz zdrowia i odkryła, że dobrowolny udział w różnego rodzaju działaniach ograniczał stres oraz zwiększał prawdopodobieństwo dokonywania właściwych wyborów w życiu. Badania doctor Li nad wolontariatem w kontekście wdowieństwa doprowadziły do podobnych wniosków. Okazało się, że osoba, która po utracie małżonka angażowała się w działalność wolontariacką, wykazywała mniejsze ryzyko depresji oraz miała większe poczucie kontroli nad swoim życiem.

Oczywiście nie wszystkimi wolontariuszami kieruje altruizm. Przedsiębiorczy specjaliści często dobrowolnie angażują się w działalność zarządów organizacji charytatywnych, aby rozwinąć umiejętności przywódcze, poznać odpowiednich ludzi oraz stworzyć swój publiczny wizerunek. Co ciekawe, naukowcy prowadzący badania zasugerowali, że większe poświęcenie się działalności wolontariackiej przez daną osobę może być niezbędne, aby doświadczyć głębokiej poprawy jakości życia. Badanie przeprowadzone przez doktora Vana Willingena z Uniwersytetu Wschodniej Kalifornii wykazało, że wolontariusze w wieku 60 lat i starsi odczuwali większe korzyści z pracy wolontariackiej niż młodsi wolontariusze. Kiedy doktor Van Willigen przejrzał dowody naukowe, zasugerował, że „powody, którym kierują się osoby w starszym i młodszym wieku, angażując się w wolontariat, oraz znaczenie ich wolontariatu” stanowiły prawdopodobne wyjaśnienie różnic w zakresie odczuwanych korzyści. Innymi słowy, młoda osoba, kiedy angażuje się dobrowolnie w jakieś działanie po to, aby zyskać doświadczenie zawodowe (tj. w celu realizacji swoich aspiracji zawodowych), może nie odczuć takich samych korzyści, co osoba starsza, która angażuje się w coś ze względu na swoją motywację altruistyczną.

Pewien naukowiec z wydziału medycyny Uniwersytetu Massachusetts przeprowadził badanie na 2000 członkach kościoła prezbiteriańskiego. Odkrył, że pomaganie innym „było ważniejszym czynnikiem prognozującym lepszy stan zdrowia umysłowego niż otrzymywanie pomocy”. Ów fakt stanowi dowód naukowy biblijnego stwierdzenia: „Lepiej jest dawać aniżeli brać”.

Niniejsze dane oraz wiele innych ukazują jasny obraz tego, że skupianie się na cudzych potrzebach jest niezbędne dla naszego zdrowia i dobrego samopoczucia. Jak powiedział kiedyś pewien mądry człowiek: „Puszczaj chleb po wodzie, a wróci do ciebie”. Pewne jest jedno: pomagając innym, pomagamy sobie.

Na podstawie książki
“Sztuka zdrowego myślenia” Neil Nedley

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry

Nasza strona korzysta z plików cookie, kontynuując korzystanie z niej zgadzasz się na ich używanie. Więcej informacji tutaj.