Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on print

Uwaga na chipsy!

Jak wiadomo współczesny człowiek posiada wyjątkowe zdolności „tworzenia”. Na przykład wystarczyło pokroić ziemniaki  na cienkie plasterki i poddać je specjalnemu procesowi technologicznemu, aby z produktu wartościowego i odżywczego powstał „toksyczny ziemniak”.      

 

Chrupanie chipsów przed telewizorem, pojadanie ich podczas urodzin, czy innych towarzyskich imprez, to zły, choć dość rozpowszechniony zwyczaj. Poza dostarczaniem przyjemnych doznań sensorycznych, chipsy zawierają szereg związków chemicznych, z których część jest  dla nas wręcz szkodliwa. Technologia produkcji chipsów ( ale także frytek, pączków itp.), polega na procesie smażenia w tzw.głębokim tłuszczu, który poddawany jest temperaturze ponad 170*C. W konsekwencji produkty te mają dużą zawartość tłuszczu : do 30% w pączkach, 40% w chipsach i 50% w ciastach kruchych i francuskich. Są to wartości, które wielokrotnie przekraczają dopuszczalne normy żywieniowe zalecane przez FAO i WHO. Nadmierna kaloryczność, to nie jedyny problem. Wysoka temperatura, której poddawany jest tłuszcz, powoduje jego oksydację ( utlenianie ), czego konsekwencją są tworzące się wodoronadtlenki. Na tym etapie ulegają niszczeniu witaminy rozpuszczalne w tłuszczach ( A,D,E,K ) oraz NNKT ( niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe ). Dalej  wodoronadtlenki w wysokiej temperaturze ulegają polimeryzacji i rozkładowi. Produkty polimeryzacji oraz rozkładu działają drażniąco na śluzówkę przewodu pokarmowego, zmniejszają strawność, a nawet mają działanie rakotwórcze.

Szwedzcy naukowcy z Uniwersytetu w Sztokholmie oraz Rządowy Instytut ds.Żywności, przedstawił ostatnio badania, z których wynika, że produkty żywnościowe typu chipsy czy  frytki, zawierają, oprócz dotychczas już znanych substancji szkodliwych, rakotwórczy związek chemiczny – akrylamid. Dodatkowo, Międzynarodowy Instytut Badań nad Rakiem informuje, że akrylamid powoduje uszkodzenia genetyczne ( paczka chipsów zawiera 500 razy więcej tej substancji, niż dopuszczalne jej stężenie w litrze wody pitnej, określonej przez WHO ). Podawanie tej substancji zwierzętom laboratoryjnym, wywołało u nich powstawanie guzów nowotworowych w żołądku i innych organach.

Mimo to, firmy produkujące tego typu „żywność”, wręcz  prześcigają się w upiększaniu i uatrakcyjnianiu opakowań z chipsami. Szukają różnych metod, aby tylko przyciągnąć uwagę dziecka i nieświadomych rodziców. Na przykład umieszcza się w środku opakowania zabawki – niespodzianki, kupony konkursowe itp. gadżety.

Pamiętajmy o tym, że po zjedzeniu paczki chipsów, na pewno nikt z nas nagle nie umrze ( tak zresztą jak i po wypaleniu jednego papierosa ) , ale w dalszym rozrachunku zapewne nie wyjdzie nam to na zdrowie. Na koniec, jako ciekawostkę warto powiedzieć, że można spotkać osoby, które pod wpływem drenujących nasze mózgi reklam, są przekonane, iż jedząc chipsy, w dużym stopniu mogą pokryć  zapotrzebowanie swojego organizmu na warzywa….

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry

Nasza strona korzysta z plików cookie, kontynuując korzystanie z niej zgadzasz się na ich używanie. Więcej informacji tutaj.